Zaręczyny

a kto powiedział, że muszą być konwencjonalne

Każda z nas na to czeka – umówmy się, absolutnie KAŻDA! Nawet największe outsiderki i feministki w głębi duszy marzą o zaręczynach – BYLEBY NIE BYŁY KONWENCJONALNE! Ta konwencjonalność zaręczyn zmienia się z każdym pokoleniem. Kiedyś obiad z rodziną i kwiaty dla przyszłej teściowej były wyjątkowo konwencjonalne, bo kto to dzisiaj robi 🙂 więc w niektórych środowiskach na pewno i takie byłyby zaskoczeniem, ale czy romantycznym uniesieniem?

Każdemu romantyzm kojarzy się inaczej. Dla mnie im bardziej hardcorowo tym lepiej, dla innych im bardziej sielsko i wykwintnie.

Skąd rodziła się taka potrzeba romantyzmu? czy to przez życie w nieustannym pędzie, w którym nie ma czasu na romantyzm? a może coś, albo ktoś w nas zrodził takie pragnienia? Na pewno nie nasze mamy. Hmmm gdzie szukać winowajców? W literaturze, malarstwie, kulturze, religii?

Za wszystko odpowiedzialni są twórcy filmowi. To Holywood zrobiło z nas wampirów romantyzmu! To kino wyznacza trendy w konwencjonalności zaręczyn.

Jak to robi?

„Tak to się teraz robi”

ZARĘCZYNY

– Will you marry me?
– Probable.

Scena z filmu „Tak to się teraz robi”